W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Nie pokazuj więcej X

NASZE HISTORIE

Iza Pionke

Nazywam się Iza.. Na Recklinghausena choruję od 9 roku życia. Mam lat prawie 31. Jestem "jedynaczką"w rodzinie jeżeli chodzi o tę chrobę.

Ciało mam w plamkach i guzkach. Zaczęło się od plamek. W okresie dojrzewania nastąpił "wysyp" guzków. Niezliczone wizyty u lekarzy, nikt nic nie wiedział, każdy oglądał, dotykał i nic... Aż tu nagle w Gdańsku wspaniała Pani Profesor, tydzień leżenia w szpitalu, przeróżne badania. I ten wynik... choroba Recklinghausena.

Od tej pory ciągłe wizyty i co roku nowy lekarz "do kolekcji". Żyję normalnie, pracuję, nikt uwagi na te moje ozdobniki nie zwraca. Może przyczyną tego jest to ,że sama o tym zapomninam na tyle, ile się da.

Wcześniej jednak nie było tak dobrze... Gdy miałam około 1,5 roku wykryto u mnie nowotwór. Był to guz na pęcherzu moczowym. Rósł w zastaszającym tempie. Gdyby nie przytomnośc jedego Pana Doktora to już by mnie nie było :(

Genetyk który widział opis powiedział jedno: "Ma pani wielkie szczęście, że dziś tu ze mną rozmawia".

To tyle... Wszystkim życzę dużo zdrowia, wytrwałości i wspaniałych lekarzy... :)


powrót